30 października 2012

Schudnij w 30 dni z Jill Michaels

Czas na zmiany! Czyli dla mnie oznacza to tylko jedno - najwyższy czas schudnąć! Stan małżeński dał mi się nieźle we znaki... a raczej w 'boczki' :D Leniwe bardzo były te trzy miesiące po ślubne i pofolgowaliśmy sobie z Szanownym Małżonkiem... Dużo dobrego (czyt. niezdrowego) jedzonka i bardzo mało ruchu. W sumie dla mnie sportem wyczynowym jest bieganie co rano na autobus :D ale to się chyba nie liczy :D 

W każdym bądź razie po przeczytaniu wielu wątków z wizażu zdecydowałam się na program Jillian Michaels - "30 Day Shred".


29 października 2012

Włosy zimową porą

Niezaprzeczalnie przyszła zima. Śnieg popadał, nastał mróz, więc już wyciągnęłam czapkę z szafy. Moje włosy nielubią deszczu, śniegu, a już najbardziej mrozu. Robi on coś takiego z moimi włosami... Są oklapnięte, słabiej się kręcą a wydają się być duża cieńsze i słabsze. 


26 października 2012

Wspomnienia czar...

Ostatnio przeglądałam swoje jeszcze nie rozpakowane kartony i znalazłam moje stare wyszywanki. Dawno temu wymyśliłam sobie, że będe mieć pokój w stulu marynarskim - białe ściany, machoniowe meble, niebieskie zasłony, modele żaglowców na półkach, a na ścianach wychaftowane obrazki. I tak w wieku ok 11 lat wyszyłam kilka obrazków krzyżykami. Wyglądają tragicznie :D Ale mam do nich wielki sentyment. I dziękuje mojej mamie, że nauczyła mnie haftować - uwielbiam to :)

24 października 2012

Recenzja: maska do włosów WAX

Tę maskę na pewno zna dużo dziewczyn. Ja swoją kupiłam jakiś rok temu. Wraz z nową koleżanką w pracy zjawiły się również nowinki kosmetyczne. A że u nas w biurze mnóstwo bab więc nie obyło się bez hurtowych zakupów :)

PREZENTY :)

Zapraszam wszystkich do urodzinowego rozdania u minthairr :) Do wygrania
  • Olejek łopianowy z GREEN PHARMACY stymulujący wzrost włosów.
  • Wcierka JANTAR.
  • Maska do włosów GLORIA.

22 października 2012

Recenzja balsamu do ust

Dobry wieczór wszystkim :) Jak się zimno dzisiaj zrobił... I ta straszna mgła - czułam się trochę dzisiaj jak w horrorze Stephena Kinga - dobrze, że żadne stwory nie wyszły z tej mgły :D Ale do rzeczy - minął tydzień od zakupu balsamu do ust Tissane i mogę już coś o nim powiedzieć. Po pierwsze - już wiem czym pachnie ! Mianowicie - wanilią :) Zapach poznałam któregoś ranka po wypiciu drożdży -  dosypuje do nich całą saszetkę cukru waniliowego. Więc od razu po nałożeniu balsamu na usta wiedziałam już co to za zapach :) Muszę przyznać, że konsystencja balsamu jest dużo bardziej gęsta niż wazeliny. Ta konsystencja sprawia że na palec bardzo mało się go nakłada, ale też muszę przyznać, że niewiele go potrzeba żeby usta chronić przed czynnikami atmosferycznymi. Usta bardzo ładnie się błyszczą. Muszę przyznać, że na początku byłam sceptycznie nastawiona do niego, ale bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Balsam bardzo długo pozostaje na ustach. Usta po nim są cudownie gładkie, miękkie i wręcz idealne do pocałunków :) Dziwnie smakuje... ale może to dlatego, że jest tłusty. Podsumowując - nie lepszy, ani nie gorszy niż wazelina. Dla kogoś kto chce mieć piękne usta przez cały rok, a nie lubi szminek czy błyszyków będzie to bardzo dobra alternatywa.

Życzę wszystkim miłego wieczoru :)

19 października 2012

Suszenie

Dzisiaj chciałabym wam pokazać jak wyglądają moje włosy po suszeniu suszarkąz dyfuzorem. Ale po kolei. Włosy umyłam szamponem Alterry, potem nałożyłam odżywkę tej samej firmy. Włosy zawinełam w ręcznik żeby wyciągnąć z nich wodę. Potem całe włosy spryskałam odżywką bez spłukiwania Gliss Kur, na końcówki nałożyłam jedwab Biosilk, a przy nasadzie włosów użyłam piankę do włosów kręconych firmy Taft. Włosy suszyłam głową w dół, oczywiście chłodnym nawiewem. Jak nigdy włączyłam też jonizacje w tej mojej suszarce. Co to daje? Ponoć ta moja suszarka ma być do włosów farbowanych, a przy włączonej jonizacji kolor ma się dłużej utrzymac. Pojęcia nie mam czy to prawda bo bardzo rzadko suszę włosy - najczęściej pozwalam im naturalnie wyschnąć. Mój mąż używa suszarki częściej ode mnie :D W każdym bądź razie włosy się nie puszą, są miekkie w dotyku. Skręt jest beznadziejny - w dalszym ciągu obstawiam, że to skutek złej decyzji u fyzjera. Ale na pewno włosy są bardziej kręcone niż proste :D


Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego weekendu :)

18 października 2012

Pierwsze zdjęcie

Po wczorajszych zakupach i umyciu włosów zrobiłam zdjęcia. No cóż - moim zdaniem mam żle wycieniowane włosy - dlatego tak mało się kręcą... (w tym miejscu byłabym wdzięczna za jakieś sugestie dotyczące cięcia) Ale również dlatego zaczęłąm moją przygodę z włosomaniactwem - liczę na to, że ich stan się poprawi :) Z góry przepraszam za jakość tych zdjęć - były robione telefonem przy sztucznym świetle. 





W dzisiejszym poście chciałabym również opisać działanie nafty kosmetycznej. Otóż od ok miesiąca robię sobie maski własnie z nafty kosmetycznej z dodatkiem olejku rycynowego. Oprócz nafty (3 płaskie łyżki) bełtam w miseczce również dwa żółtka i sok z pół cytryny. Takie mazidło nakładam na skalp i całą długość włosów. Nafta w aptece kosztuje ok 6 zł. Przy częstotliwości robienia maseczki ok 3 razy na 2 tygodnie przez miesiąć zużyłam nawet nie pół buteleczki. Po nafcie włosy mam bardzi miękkie i wydają się grubsze. Nie przetłuszcza włosów. Cytryna z maseczki wbrew pozorą nie rozjaśnia mi włosów. Włosy mniej wypadają - co jest natychmiastowo zauważalne. Nie wiem czy szybciej rosną, bo nigdy ich nie mierzyłam, ale są zdecydownie zdrowsze. Zrobiły się 'lejące' i się nie puszą. Końcówki się nie rozdwajają. Zastanawiam się tylko czy może przez naftę mam prostsze włosy... Żal mi byłoby ją odstawić bo włosy naprawde wyglądają ekstra, ale ma już kupiony olejek amla dabur, więc jak nafta się skończy to wypróbuje coś innego :)

Pozdrawiam serdecznie :)

17 października 2012

Zakupy !

Po przeczytaniu niezliczonej ilości blogów Włosomaniaczek i postanowieniu dbania bardziej o włosy zrobiłam zakupy !

1. Odżywka do włosów Alterra Granat i Aloes (6,99 zł)

Szampon kupiłam parę dni wcześniej i muszę przyznać, że jestem z niego bardzo zadowolona. Bałam się, że nie będzie się pienić, ale nic takiego się nie stało. Pokładam nadzieję w tej odżywce, a jak będzie to zobaczymy.

2. Ekspresowa odżywka regeneracyjna Gliss Kur Liquid Silk (11,99 zł)


Uwielbiam tę odżywkę ! To już chyba 5 opakowanie które kupuje :) Prześlicznie pachnie bardzo fajnie się rozpyla na włosach. Przy zwykłych odżywkach bez spłukiwania miałam tendencje do nakładania ich za dużo, więc taki psikacz jest dla mnie fantastycznym rozwiązaniem :) Przede wszystkim nie obciąża włosów. Są po niej błyszczące i bardzo dobrze się rozczesują. Moje loki bardzo ładnie się prezentują po niej.

3. Jedwab Biosilk (6,99 zł)



Zdecydowałam się również kupić wreszcie jedwab do włosów. Na pierwszą próbę poszedł Biosilk. Na razie kupiłam najmniejsze opakowanie, dlatego że mam w planach wypróbować kilka rodzaju jedwabiu. Mam zamiar go dzisiaj użyć więc zobaczę jak moje końcówki na niego reagują.

4. Balsam do ust Tisane (9,85 zł, 4,7 g)

Ten balsam kupiłam tylko dlatego, że nie było mojej wazeliny do ust... :/ Jak już go kupiłam to go użyje, ale kolor ma niezachęcający... - taki musztardowy. Za to pięknie pachnie. Chyba jakimiś cukierkami :) Ma wygładzać, nawilżać i odżywiać szorstkie, spiechrznięte usta i chronić je przed czynnikami atmosferycznymi. Zobaczymy... A co mojej wazeliny - jak dla mnie jest ona niezastąpiona. Stosuję ją przez cały rok -niezależnie od pogody. Kupuje ją w podobnym pudełeczku jak wyżej, z tym że jest dwa razy większe.  Duże pudełeczko niestety nie wejdzie do malutkich torebek. Kupuje zazwyczaj o smaku truskawkowym - nie dość, że super smakuje to dodatkowo przepięknie wygląda na ustach ze względu na swój czerwony kolor. Usta po niej są miekkie, gładkie i idealne do całowania :D I jest niesamowicie wydajna - kosztuje ok 6 zł w aptece i jedno opakowanie starcza mi chyba na pół roku. Często nakładam ją na noc. Przed pójściem spać robię masaż ust szcztoczeką do zębów - dokładnie całeje masuje. Potem nakładam grubą warstwę wazeliny i idę spać. Rano mam usta marzenie :) Podejrzewam więc, że po balsamie Tissane wróce do mojej truskawkowej wazeliny :)

5. Acna-derm (25,39 zł, 20 g)

Kupiłam ten krem po wielu pozytywnych opiniach o nim. Mam straszny problem z zaskórnikami i liczę na to, że mi on trochę pomoże. Znalazłam gdzieś blog (którejś z Włosomaniaczek, niestety nie pamiętam której... ) na którym dziewczyna pokazuję swoją buzię przed stosowaniem tego kremu i po roku stosowania go. Zero wągrów, zero zaskórników! Pisze Ona, że ten krem stosowała na noc (co trzecią), przed położeniem kremu na twarz rano zmywała go dokładnie. Ponadto stosowała normalną pielęgnację twarzy: pilingi, maseczki, żele itp. Żeby tylko moje wągry chciały po nim zniknąć... - znajdę tę dziewczynę i wyślę jej kwiaty z podziękowaniami :)







16 października 2012

Akcja: drożdże !

Dzień dobry wszystkim :) Po przeczytaniu wielu blogów Włosomaniaczek postanowiłam wypróbować kurację drożdżową. Przede wszystkim porzebuję dłuższych włosów. Ostatnio zrobiłam straszną głupotę u fryzjera - powiedziałam mojej fryzjerce żeby nie stopniowała mi włosów... To była najgorsza decyzja w moim życiu - włosy przestały się kręcić :( dlatego też muszę jak najszybciej zapuścić włosy, żeby móc je znowu podciąć. Ponadto słyszałam, że picie drożdży świetnie wpływa na paznokcie i na cerę. Moje paznokcie jakoś nie chcą przestać się rozdwajać, więc mam nadzieję że może zdecydują się wreszcie rosnąć piękne i twarde :)


15 października 2012

Moje farbowanie :)

Z racji ciążacego nad naszym krajem kryzysu ekonomicznego, a więc i mniejszej ilości pieniążków posaidanych przez nas tworzę oto tego bloga. W moim zamierzeniu ma być on o kosmetykach (głównie do włosów) za jak najmniejszą cenę. Oczywiście każda z nas wie, że na niektórych rzeczach nie da się oszczędzać, ale czasem te tańsze, proste kosmetyki okazują się najlepsze. A więc blog ten jest dedykowany wszystkim tym którzy małym nakładem kosztów chcą pięknie wyglądać :)