19 października 2012

Suszenie

Dzisiaj chciałabym wam pokazać jak wyglądają moje włosy po suszeniu suszarkąz dyfuzorem. Ale po kolei. Włosy umyłam szamponem Alterry, potem nałożyłam odżywkę tej samej firmy. Włosy zawinełam w ręcznik żeby wyciągnąć z nich wodę. Potem całe włosy spryskałam odżywką bez spłukiwania Gliss Kur, na końcówki nałożyłam jedwab Biosilk, a przy nasadzie włosów użyłam piankę do włosów kręconych firmy Taft. Włosy suszyłam głową w dół, oczywiście chłodnym nawiewem. Jak nigdy włączyłam też jonizacje w tej mojej suszarce. Co to daje? Ponoć ta moja suszarka ma być do włosów farbowanych, a przy włączonej jonizacji kolor ma się dłużej utrzymac. Pojęcia nie mam czy to prawda bo bardzo rzadko suszę włosy - najczęściej pozwalam im naturalnie wyschnąć. Mój mąż używa suszarki częściej ode mnie :D W każdym bądź razie włosy się nie puszą, są miekkie w dotyku. Skręt jest beznadziejny - w dalszym ciągu obstawiam, że to skutek złej decyzji u fyzjera. Ale na pewno włosy są bardziej kręcone niż proste :D


Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego weekendu :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz