29 października 2012

Włosy zimową porą

Niezaprzeczalnie przyszła zima. Śnieg popadał, nastał mróz, więc już wyciągnęłam czapkę z szafy. Moje włosy nielubią deszczu, śniegu, a już najbardziej mrozu. Robi on coś takiego z moimi włosami... Są oklapnięte, słabiej się kręcą a wydają się być duża cieńsze i słabsze. 




Noszenie czapki przez okres zimowy to mój obowiązkowy rytuał - nieważne czy świeci słońce. Zawsze gdy temperatura spada poniżej zera zakładam czapke. Mam cztery komplety więc mam w czym wybierać. Na siarczyste mrozy nakładam wełniany kaszkiet. Jest bardzo duży i dzięki temu wszystkie moje włosy mieszczą się pod czapeczką. A ponadto jest bardzo ciepła :) Szkoda tylko że się elektryzują po tych czapkach... No ale nie można mieć wszystkiego :)

Pielęgnacja moich włosów zimą nie odbiega za bardzo od tej w pozostałych porach roku. Może muszę częściej myć włosy, bo się szybciej przetłuszczają pod czapkami, ale dla mnie to nie problem. Ale za to zawsze myję włosy wieczorem - nigdy rano. Pozwalam im wyschnąć samym, ewentualnie używam suszarki z zimnym powiewem. Ale nigdy nie wyjdę z domu mniej niż 2 godziny po wyschnięciu/suszeniu włosów. 

Czy macie jakieś sposoby na włosy 'z pod czapki' ? Pozdrawiam :)

2 komentarze:

  1. możesz wypłukać czapkę w płynie antystatycznym, który zapobiegnie elektryzowaniu się włosów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego jak płyn antystatczny. A powiedz - gdzie można go kupic?

      Usuń