30 stycznia 2013

Podkład Stay Matte od Rimmel

Wreszcie uznałam, że czas najwyższy na recenzję zakupionego już jakiś czas temu podkładu od Rimmel. Podkład kupiłam w czasie obniżki w Rossmanie na wszystkie kosmetyki kolorowe o 40% - pisałam o tym tutaj. Kupiłam go bo na stronie Rimmela przeczytałam taki oto opis tego podkładu: "Unikalny kompleks Natural Shine Control zapewnia matowe krycie bez smug aż do 12 godzin. Formuła pudru przez cały dzień niweluje przyczyny nadmiernego świecenia się skóry. Perfekcyjnie maskuje niedoskonałości. Skóra wygląda świeżo i jest naturalnie matowa. Bezzapachowy. Bez oleju. Bez parabenów. Bez talku." - link. Szukałam po prostu podkładu dopasowanego do mojej mieszanej cery. Niestety przeliczyłam się...

29 stycznia 2013

Wizyta u fryzjera

Czas najwyższy nastał aby odwiedzić Panią Magdę i poprosić o podcięcie końcówek. W tym celu wybrałam się do ulubionego salonu fryzjerskiego i oddałam się w ręce cudownej Pani Fryzjerki. Zapraszam do obejrzenia efektów :)

28 stycznia 2013

Tabelka 12, słodycze, przysiady...

Dzień dobry. Uwielbiam tę chwilą w ciągu dnia gdy mogę ze spokojem usiąść przed komputerem z filiżanką kawy... A ta chwila jest dzisiaj tym bardziej cenna, że wreszcie wyszło słońce zza chmur! Szkoda tylko, że w związku z tym śnieg się topi :( Ale jakie to uczucie otworzyć okno i poczuć zbliżającą się powoli wiosnę :)
Jak to w poniedziałki - kolejna tabelka. Tym razem trochę zmieniona i krótki opis walki ze słodyczami i przysiadami. Zapraszam!

27 stycznia 2013

Versatile Blogger + suknia ślubna

Witajcie w tą piękną słoneczną niedziele. Korzystając z tego, że urwałam się z zajęć, żeby zjeść obiadek z mężem, postanowiłam odpowiedzieć na tag. Otagowała mnie nusinka - dziękuje bardzo i już się zabieram do roboty :)

26 stycznia 2013

Mąż mnie zostawił!

Witam Was w to sobotnie popołudnie :) jak dobrze jest się wyspać! Mimo tego, że miałam dwa okropne sny to i tak obudziłam się wyspana. Śniło mi się, że mąż zabrał mnie na narty! A ja mam paniczny lęk wysokości :D Oczywiście w tym śnie kazał mi zjeżdżać z tak stromych gór jak skocznie narciarskie :P

http://ronnie-moondream.blogspot.com

24 stycznia 2013

Body Revolution - Workout 5

Muszę się przyznać, że jak Jillian mówiła że mam się cieszyć z dwóch pierwszych tygodni ćwiczeń to myślałam, że żartuje. Dzisiaj poczułam, że pierwsze workouty to pikuś z tym co Jillian dzisiaj wyrabiała. Sama rozgrzewka dla mnie to była jakaś maskara... Trzeba było wykonać pozycję z jogi: Yoga Sun Salutation. Nigdy jeszcze nie ćwiczyłam jogi, więc to dla mnie zupełna nowość. Zawsze wydawało mi się że joga nie nie jest męcząca, a w duchu śmiałam się z kobiet które na nią chodziły. Sądziłam, że jak chce się schudnąć to tylko areobik. I w tym miejscu chcę PRZEPROSIĆ wszystkich którzy chodzą na jogę! Już teraz wiem ile trzeba pracy włożyć aby poprawnie wykonać ćwiczenie. Mówiąc językiem dzisiejszej młodzieży: wielki szacun dla jogomaniaków :)

22 stycznia 2013

Mikstura Nr. 2

Witajcie Kochane!
Dzisiaj będzie o wcześniej wspomnianej miksturze na włosy, w której to zastosowałam produkty kupione na zrobsobiekrem.pl.

21 stycznia 2013

Brak silnej woli i Tabelka 11

Szlak mnie trafia z tymi słodyczami... Mija właśnie 11 dni od rozpoczęcia akcji niejedzenia słodyczy a ja mam za sobą zjedzenie cukierka czekoladowego i dwóch pączków... Wiem, że nie powinnam... Wiem, że źle zrobiłam, ale się wytłumaczę. Cukierek to był ostatni na choince. A pączki koleżanka z pracy przyniosła domowej roboty... Gdyby na ta akcja to bym pączków zjadła ze cztery albo i więcej :D Ten weekend też był tak zawalony, że nie miałam czasu poćwiczyć. Wystarczyło nie ćwiczyć dwa dni i zjeść jednego cukierka i od razu czuję się gruba i tłusta. Serio! Jak bym przytyłam z 10 kilo... Ale dzisiaj to nadrobię! 

19 stycznia 2013

Fenomen włosowy

Są loki i LOKI. Ja jestem posiadaczką niesfornych loków, które robią co chcą. Dbam o nie, nakładam oleje, maski, pije ziółka i czule do nich przemawiam. Niestety to nie zawsze pomaga... Chyba zacznę im śpiewać na dobranoc :D Dzisiaj nie będzie to post o moich włosach. Dzisiaj będzie o włosach, które spokojnie można nazwać fenomenem. Zdecydowanie są one fenomenem na skalę światową. Mowa tu o czuprynie mojej kolejnej siostrzyczki Doroty. A oto jak się one prezentują:

18 stycznia 2013

17 stycznia 2013

Body Revolution - Workout 4

Zdecydowanie jest to mój ulubiony workout! Jak dla mnie jest idealny! Całość trwa około 34 minut. Zdaje się, że jest to jeden z dłuższych cykli. Ale muszę przyznać, że się w ogóle nie dłuży. Mało tego - za każdym razem jestem zdziwiona, że to już koniec i chce mi sie krzyczeć: "Jeszcze Jillian! Mało!".

16 stycznia 2013

WIELKIE PODSUMOWANIE

Dzień dobry. Właśnie minęły trzy miesiące od założenia bloga czyli od zaczęcia świadomego dbania o włosy i ciało. W związku z powyższym zapraszam Was na małe podsumowanie tych kilku miesięcy.

14 stycznia 2013

Tabelka 10

Witam Was na początku tygodnia. Jak Wasz weekend? Ja swój niestety spędziłam na uczelni i muszę przyznać, że ciężko mi będzie nadrobić wszystkie zaległości... Ale studia nie zając nie uciekną :D
Dzisiaj kolejne podsumowanie tygodnia.


13 stycznia 2013

Body Revolution - Workout 3

Muszę się przyznać, że ten workout dał mi w kość. Za pierwszym razem myślałam że sobie płuca wypruję. Ale może to skutek zbyt obfitego obiadu. Całość składa się ze standardowych części: rozgrzewka (3 minuty), 4 obwody i rozciąganie. Ewidentnie w tym workoucie musimy się bardziej przyłożyć. Ćwiczenia są również bardziej męczące. W pierwszym obwodzie bardziej robimy ABS. Natomiast pozostałe obwody skupiają się na utrzymywaniu równowagi oraz pracy rąk. Oczywiście jak zawsze Jillian pokazuje nam jak zmodyfikować dane ćwiczenie aby dostosować go do swojego poziomu.

10 stycznia 2013

9 stycznia 2013

Tajniacka mikstura na włosy

No może nie taka tajniacka, ale na pewno warta wypróbowania. Otóż ostatnio nie miała czasy olejować włosów i szukałam krótszej czasowo alternatywy. A oto co mi wyszło:

8 stycznia 2013

Body Revolution: Cardio 1

Powiem szczerze - nie spodziewałam się, że tak się zmęczę w trakcie robienia cardio. Ciężko było - ale za to jaka dumna byłam z siebie gdy skończyłam. Uwielbiam to uczucie zmęczenia... :) A teraz o samym cardio. Trwa ono ok 26 minut. Zestaw ćwiczeń jest jeden - wykonujemy go trzy razy. Nie ma tutaj, jak w przypadku workoutów rozgrzewki - od razu zaczynamy ćwiczyć. Jest natomiast na końcu rozciąganie. Ćwiczenia te zawierają dużo podskoków i wymachów rękoma. Jest też jedno ćwiczenie killer: ostatnie z listy. W momencie gdy Jillian ze zmęczenia nie może się podnieść cieszę się, że nie mam tyle miejsca żeby biegać po pokoju :) Ale pomijając to jedno ćwiczenie każda z nas powinna dać radę.

7 stycznia 2013

Tabelka 7

Witam Was Kochane :) Jakże trudno było dzisiaj wstać do pracy po 2 tygodniowym odpoczynku... Ale na szczęście udało się, wstałam o 6.30 i nie musiałam biec na autobus. Dzisiaj kolejne podsumowane tygodnia - zapraszam :)


6 stycznia 2013

Body Revolution: Workout 2

Bardzo fajny workout. Wydaje mi się, że jest tutaj więcej ćwiczeń na pupę i ręce niż w poprzednim. Całość trwa minut. Składa tak jak poprzednio z 4 obwodów powtarzanych po dwa razy, rozgrzewki i rozciągania. Jeżeli użyjemy do ćwiczeń cięższych hantli to ten workout bedzie zdecydowanie bardziej pracochłonny niż pierwszy. Jeżeli jeszcze się nie skusiłyście na ten program Jillian to mała zachęta: faceci ćwiczą bez koszulek :D

5 stycznia 2013

Zakupy!

Pochwalę się! A co! Z racji trwającego mojego urlopu pojechałam odwiedzić moje rodzeństwo i rodziców. Oczywiście korzystając z okazji poszłyśmy z siostrą na małe zakupy. Najważniejszym naszym punktem zwiedzania był Rossman. Zaszłyśmy również do Schlekera, bo tylko tam mają hennę do włosów. A oto co kupiłam:

4 stycznia 2013

Body Revolution: Workout 1

Usłyszałam od paru osób, że chętnie by zaczęli ze mną treningi, ale na pewno nie dadzą rady. Nic bardziej mylnego! Każdy z nas da radę tylko trzeba chcieć. W tym Workoucie Jillian mówi: "myślisz, że nie dasz rady? Że te ćwiczenia są za ciężkie dla Ciebie? Nic bardziej mylnego! Nawet nie masz pojęcia jak silne jest Twoje ciało! " Muszę jej przyznać rację. Momentami zdarzało mi się zrobić przerwę, ale zaraz potem Jillian kazała zmienić pozycję i okazywało się, że jednak daję radę. Ponadto ćwiczenia te są tak skonstruowane, że te najgorsze są pod koniec każdego z obwodu, po których z kolei jest cardio, dzięki któremu możemy 'odpocząć'. Piszę to w cudzysłowiu gdyż podstawowa zasada u Jillian to nie przestawać się ruszać! Nie jestem jakimś wielkim ekspertem od ćwiczeń. Także nie ćwiczę maniakalnie i nie stosuje żadnej diety. Po prostu chciałam wrócić do figury z przed dwóch lat. Te ćwiczenia są naprawdę bardzo proste! Oczywiście spocimy się przy nich, ale chyba o to chodzi? Trzeba po prostu wygospodarować pół godziny dziennie. Wierzcie mi - naprawdę warto :)

2 stycznia 2013

Body Revolution

Czas na walkę z boczkami, które powstały przez Święta! Po wyczerpującym miesiącu z 30 Day Shred postanowiłam  podejść do kolejnego programu Jillian. Padło na Ripped in 30. Niestety po 3 pierwszych dniach moje kolano odmówiło posłuszeństwa. Nie mogłam zginać nogi. A po kilku godzinach siedzenia w biurze nie mogłam wyprostować nogi w kolanie. Dlatego też nie polecam Ripped in 30 osobom, które miały lub mają problemu z kolanami. Liczę na to że podczas pocenia się przy Body Revolution moje kolana dadzą radę :)