21 stycznia 2013

Brak silnej woli i Tabelka 11

Szlak mnie trafia z tymi słodyczami... Mija właśnie 11 dni od rozpoczęcia akcji niejedzenia słodyczy a ja mam za sobą zjedzenie cukierka czekoladowego i dwóch pączków... Wiem, że nie powinnam... Wiem, że źle zrobiłam, ale się wytłumaczę. Cukierek to był ostatni na choince. A pączki koleżanka z pracy przyniosła domowej roboty... Gdyby na ta akcja to bym pączków zjadła ze cztery albo i więcej :D Ten weekend też był tak zawalony, że nie miałam czasu poćwiczyć. Wystarczyło nie ćwiczyć dwa dni i zjeść jednego cukierka i od razu czuję się gruba i tłusta. Serio! Jak bym przytyłam z 10 kilo... Ale dzisiaj to nadrobię! 
Jak widzicie zaczęłam używać szamponu legendy :D Muszę przyznać, że mi też się spodobał. Nie plącze włosów, bardzo ładnie pachnie. Nie mam problemu z jego pienieniem się. Jeszcze nie wiem jak zmywa oleje, ale do OMO świetnie się nadaję :) W dalszym ciągu piję herbatkę ze skrzypopokrzywy. Wiem, że niektórych z was może to zdziwić, ale mi ona naprawdę smakuje :)

Pozdrawiam :)

11 komentarzy:

  1. nie łam się teraz masz cały tydzien na poprawę:) ja rowniez robie sobie takie tabelko wtedy o wiele łatwiej jest przestrzegac założeń:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak - wszystko jest ładnie opisane i wiadomo co się kiedy robiło. No i żadnego bałaganu nie ma :)

      Usuń
  2. fajny pomysł z tą tabelką :D Ja mam tak że normalnie słodyczy za dużo nie jem, ale jak tylko chce je ograniczyć do zera to od razu się na nie rzucam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się dzielnie trzymałam. Nawet jak kolega w pracy przyniósł worek czekoladek to nie wzięłam ani jednej :D Aż się ze mnie śmiał, bo wie jakim jestem łakomczuchem. Ale te pączki tak pięknie wyglądały... :)

      Usuń
  3. Jeden cukierek i 2 pączki to nie jest tragedia !

    Pozbierasz się po tym i następnym razem już nie zjesz tyle ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję. I tak szafka w kuchni słodyczowa jest pusta, więc myślę że to też jest duży postęp :D

      Usuń
  4. Hmm z tymi słodyczami to też się porwałam.. mam za sobą pół czekolady i coś czuję że do końca stycznia się na tym nie skończy.. ale i tak damy radę lepiej niz gdyby tej akcji nie było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Jak by akcji nie było to bym czuła jak boczki mi rosną od słodyczy :D A tak to przynajmniej mam motywację :)

      Usuń
  5. nie ma po co odmawiać sobie przyjemności ,trzeba jedynie zmiejszyć ich ilość , każdy człowiek zawsze posmakuje cukierka lub pączka ,wątpie że nawet najbardziej zagorzali fanatycy zdrowego jedzenia nigdy nie jedli cukierka lub pączka :) najwazniejsze ze czujesz się źle po tym jak zjadalas cukierka i teraz masz większą motywacje że więcej tego nie zrobisz lub zrobisz to ale w innej ilości.
    Jak zawsze z miła chęcią powracam na twojego bloga i jak zawsze Zaapraszam na mojego bloga , gdzie znajdują się efekty mojej diety , walką z dietą i nie tylko :)
    oczywiscie blog między innymi o podróżach , mam nadzieje że wpadniesz na mojego bloga i będziesz mnie wspierać w mojej diecie .http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. ja również niestety tak mam... zjem coś nie tak, dodatkowo nie poćwiczę i już czuję się beznadziejnie... więc wiem o czym mówisz, ale musimy się jakoś trzymać, powodzenia!:)

    OdpowiedzUsuń