7 stycznia 2013

Tabelka 7

Witam Was Kochane :) Jakże trudno było dzisiaj wstać do pracy po 2 tygodniowym odpoczynku... Ale na szczęście udało się, wstałam o 6.30 i nie musiałam biec na autobus. Dzisiaj kolejne podsumowane tygodnia - zapraszam :)


Na początek chciałabym zaznaczyć, że w dalszym ciągu piję herbatkę ze skrzypopokrzywy. Moja akcja picia drożdży powoli dobiega końca, ale muszę przyznać, że byłam bardzo systematyczna jeżeli chodzi o ich picie. Wraz z nowym rokiem postanowiłam także nie kupować żadnych nowych produktów do włosów dopóki nie zużyje tego co mam. Już chciałam zamawiać nowego WAX-a ale jak dobrze przejrzałam półkę w łazience to okazało się, że mam jeszcze trzy całe maski do wykorzystania. Dlatego dbam o stan mojego portfela i kupuje tylko to co muszę.


Jak widzicie wreszcie znalazłam czas na olejowanie włosów. W tym tygodniu przytrafiło się także farbowanie. Niestety mój zapas henny Delia się skończył, w związku z czym zorganizowałam sobie wycieczkę do pobliskiego Herbapolu (w sumie to on się znajduje u mnie w bloku:D ). Muszę się przyznać, że henna była tylko wymówką. Kupiłam ją jednak, a stając w ogromnej kolejce miałam możliwość zobaczenia się jakie skarby mają bardzo miłe panie w sklepie zielarskim. Oleje do włosó, Wax-y różnych firm, olej z aloesu, różniaste lecznicze szampony, olejki eteryczne, naturalne kosmetyki, pachnące herbatki, różnego rodzaju soki, ziółka... Mogłabym tu wymieniać w nieskończoność. Chyba się skończyły moje zakupy przez internet :)

Pozdrawiam Was Dziewczyny :)

2 komentarze:

  1. tak to ja dzięki:) olej z aloesu? ciekawe jak działa:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, ale mam nadzieję się niedługo przekonać :)

      Usuń