16 stycznia 2013

WIELKIE PODSUMOWANIE

Dzień dobry. Właśnie minęły trzy miesiące od założenia bloga czyli od zaczęcia świadomego dbania o włosy i ciało. W związku z powyższym zapraszam Was na małe podsumowanie tych kilku miesięcy.
Tak wyglądały moje włosy trzy miesiące temu - czyli w połowie października:


Idealnie tutaj widać, że są mocno wycieniowane. Ale muszę przyznać, że mimo tego bardzo ładnie się kręciły. Niestety włosy były bardzo wysuszone. Niby wiedziałam że loki trzeba bardziej nawilżać niż proste włosy, ale za bardzo nic z tym nie robiłam. Uważałam że mycie co dwa dni, stosowanie odżywki b/s oraz nie suszenie ich suszarką w zupełności wystarczy. Moje kręciołki nie były w jakimś tragicznym stanie, ale rewelacyjne to one też nie były. Na drugi dzień po myciu zazwyczaj były przyklapnięte, bez życia i się już prawie nie kręciły. Muszę się też przyznać, że często je prostowałam - w sumie to po każdym farbowaniu (czyli co dwa tygodnie) kiedy włosy były grube i błyszczące. Prostowanie, nawet tak rzadkie, nie pomagało moim włosom. Oczywiście widziałam to podczas mycia czy rozczesywania ich - zawsze wypadało mi ogrom włosów... Dlatego też po przeczytaniu kilku blogów włosomaniaczek postanowiłam przejść na świadomą pielęgnację włosów.

Pierwszym krokiem było kupienie oleju do włosów Amla Dabur, oraz szamponu i odżywki beż silikonów i parabenów Alterry. Od razu zaczęłam pić codzienni drożdże, a po miesiącu doszła herbatka ze skrzypopokrzywy.

Dokładnie zapoznałam się z metodami pielęgnacji włosów kręconych. Zaczęłam stosować metodę OMO. Kupiłam także grzebień z szerokim rozstawem ząbków i zaczęłam go używać podczas drugiego O - rozczesywałam tylko i wyłącznie mokre włosy. Wyciągnęłam również stare koszulki aby w nie zawijać włosy, a nie w ręcznik. Stałam się również bardziej systematyczna jeżeli chodzi o nakładanie masek odżywczych.

Momentem przełomowym dla mnie było Spotkanie Blogerek Lubuskich. Dziewczyny okazały się fantastyczne! I to właśnie dzięki prowadzeniu bloga miałam okazję poznać niesamowite blogerki z województwa lubuskiego. Mam nadzieję, że te znajomości przetrwają jeszcze długie lata.

Oprócz dbania o włosy zaczęłam regularnie ćwiczyć. Programy Jillian Michaels były jak zbawienie. Już po kilku dniach zauważyłam, że mam więcej energii, lepiej się czuje, lepiej sypiam i mam więcej chęci do wszystkiego. Powoli moje ciało się zmienia - tłuszczyk znika, a mięśnia są coraz bardziej widoczne. Odpowiednie żywienie także zagościło na stałe u mnie. Jakoś radzę sobie bez słodyczy, jem dużo więcej warzyw i owoców i staram się nie jadać kolacji. Dzięki temu czuję, że mój organizm ma dużo więcej wytrzymałości i odporności. Zazwyczaj o tej porze roku miałam bym tydzień przerwy ze względu na grypę, a tu nawet kataru nie ma :)

A tak wyglądają moje włosy teraz:



Są grubsze, bardziej błyszczące, nie puszą się i wpada ich już dużo mniej. Nawet koleżanki z pracy zauważyły, że są dużo ładniejsze. Dzięki piciu drożdży włosy przez te 3 miesiące znacznie urosły - dopiero na zdjęciach zobaczyłam, że przyrost był naprawdę imponujący. Ciekawa jestem czy moja Pani Fryzjerka zauważy różnicę - niedługo się wybieram podciąć końcówki :) Pomiędzy zdjęciami widać też różnicę jeśli chodzi o podcięcie włosów - w październiku podcięłam końcówki z prośbą aby trochę wyprostować dół włosów. Na dzisiejszych zdjęciach włosy są po farbowaniu Venitą - dlatego też tak bardzo się błyszczą i końcówki są trochę 'wyświechtane' :D Moim marzeniem są włosy do talii - konsekwentnie będę do tego dążyć :)

Jeśli chodzi o dalsze plany. Herbatki ze skrzypopokrzywy odstawić nie mam zamiaru. Jeśli chodzi o drożdże - robię miesiąc przerwy i do nich wracam. Mam zamiar porobić trochę mikstur domowych na włosy i częściej je olejować. Myślę także nad zakupieniem henny Khadi do farbowania. Żadnych nowych kupnych wcierek na skalp nie planuje - musi mi się skończyć olej i dopiero wtedy kupię coś nowego.  

O stosowanych kosmetykach nie będę się za bardzo rozpisywać - każdy kto śledzi mojego bloga wie co używam.

A co dalszego wysiłku fizycznego - jak skończę Body Revolution mam zamiar zmierzyć się z Killer Buns & Thighs i 6 Week 6 Pack. Moim marzeniem jeśli chodzi o ciało jest doprowadzić je do takiego stanu żeby móc zmierzyć się z Zuzką... Ale żeby to takiego poziomu dojść czeka mnie jeszcze dużo pracy.

Pozdrawiam Was Dziewczęta i życzę miłego wieczoru :) Do jutra!




5 komentarzy:

  1. Aleee lśniące :)) Gratuluję udanej kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. kochana za to że jesteś tak zawzięta otagowałam ciebie na blogu http://stylowakinga.blogspot.com/2013/01/liebster-blog-nominacja.html

      Usuń