30 marca 2013

Body Revolution - podsumowanie + zdjęcia

Jak tak patrzę za okno to wydaje mi się, że jest styczeń... A tymczasem dzisiaj moje urodziny - czyli koniec marca. Nie pamiętam żebym kiedyś zdmuchiwała świeczki w śniegu :D Dzisiaj Moi Kochanie podsumowanie Body Revolution. To były ciężkie trzy miesiące. Codziennie próbowałam dać z siebie wszystko, ale nie zawsze to wychodziło...:/


Od sierpnia przybrałam znacznie na wadze. Powiem więcej - nigdy aż tak się nie zapuściłam... Jednak nie tylko faceci tyją po ślubie :D Nigdy nie byłam chudzielcem, ale w czasach regularnych treningów niemożliwe było przytyć. W związku z tym, uznałam , że nie ma co chudnąć w trzy miesiące nic nie jedząc - znając siebie efekt jo-jo byłby ogromny. Dlatego też postawiłam na regularny trening i przyglądanie się temu co jem.

Bardzo liczyłam na program Body Revolution. Miałam nadzieję, że znowu będę mieć idealną talię, a wymiary w biuście i biodrach takie same... Ale jak widzicie poniżej mam jeszcze przed sobą dużo pracy...


Dopóki nie zrobiłam tych zdjęć nie wiedziałam, że tak źle wyglądam... Uwierzycie, że kiedyś miałam brzuszek jak z tych wszystkich inspiracji, które wrzucamy żeby się zmotywować do dalszej pracy?! Nie mam pojęcia jak to jest, że w sumie to się bardzo dobrze czuję w swoim ciele. Gdybym nie zrobiła fotek to pewnie bym myślała że dobrze wyglądam :D Jedyną rzeczą, z której jestem dumna to mój biust :)

Jak widzicie muszę popracować nad brzucholem, pupą i nogami. Jak zobaczycie na pasku bocznym biorę udział w dwóch wyzwaniach - na piękną talię i zgrabną pupę (już kolejny raz). Zaczęłam również nowy plan treningowy. Wybrałam dwa programy które są nastawione na nogi i brzuch. I wiecie co?! Żadne inne zdjęcie nie były do tej pory dla mnie taką motywacją jak te moje! Za każdym razem jak chce sięgnąć po coś słodkiego, zjeść późną kolację albo wypić piwko do obiadu natychmiast sobie przypominam te zdjęcia i jak okropnie na nich wyglądam - od razu rezygnuje z tych wszystkich "przyjemności".

Żałuję tylko, że nie zrobiłam sobie takich zdjęć w grudniu... Wierzcie mi, że najgorsze mam już za sobą.  Postanowiłam, że teraz będę robić zdjęcia co dwa-trzy tygodnie - oby było na kolejnych widać różnicę.  Teraz mam jeszcze więcej siły do pracy nad sobą i mam nadzieję, ze kiedyś będę mogła się pochwalić pięknym płaskim brzuszkiem :)

A na zakończenie chciałabym Wam wszystkim życzyć przede wszystkim Pięknych, Słonecznych i Ciepłych Świąt Wielkiej Nocy :)





17 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego kochana!:) i mam nadzieję,że do zobaczenia 6 kwietnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) NA PEWNO do zobaczenia 6 kwietnia :)

      Usuń
  2. Kochana musisz być cierpliwa, a efekty przyjdą na pewno! Wierzę w Ciebie :)
    Zostałaś u mnie otagowana :)http://olaslifestyle.blogspot.com/2013/03/tag-liebster-blog-award.html
    Wesołych Świąt! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za wiarę we mnie i za otagowanie :)

      Usuń
  3. Wcale nie wyglądasz 'okropnie' na tych zdjęciach... Wiesz, faceci wolą taką figurę u kobiet niż taką w stylu wychudzonych modelek... Jednak najważniejsze, żebyś dobrze się czuła sama ze sobą- jeśli uważasz, że musisz schudnąć, to zrób to :) Powodzenia i jak najlepszych efektów :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie, Anonim wyżej ma racje. Nie wyglądasz źle. Oczywiście jeśli nie czujesz się dobrze z tym, jak jest teraz to powodzenia w walce:D Przynajmniej wiesz do czego jesteś zdolna, skoro piszesz, że kiedyś miałaą figurę jak z inspiracji. Powodzenia;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sto lat! :*
    Spróbuj Aerobiczną 6 Weidera. 42 dni-efekty murowane. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje:) Próbowałam ale za dużo czasu ona zabiera...

      Usuń
  6. tragedii nie ma :)) Ale jeśli się źle czujesz w swoim ciele to życzę wytrwałości i owocnej pracy ;))
    No i Pogodnych Świąt pełnych motywacji.!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że nie tylko ja zmagam się z brzuszkiem ;) Niestety tez sie zapusciłam, nie moge uwierzyc, ze jeszcze 3 lata temu miałam 5kg niedowagi a teraz zblizam sie do granicy nadwagi -.-" Ale zrobie wszystko, zeby się oponki pozbyc i zdobyc upragnioną, wysportowaną figurę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To walczymy razem o fit sylwetkę :)

      Usuń
  9. Super! Na prawdę bardzo ciekawy blog!
    Zapraszam również do mnie
    www.rose-end.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. kochana wszystkiego co najlepsze!:) to niesamowite ile masz w sobie motywacji, powodzenia! chociaz i tak juz jestes piekna:P do zobaczenia w sobote:D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady :D nie mogę się już doczekać soboty! :)

      Usuń
  11. po pierwsze WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO (też miałam urodzinki pod koniec marca my to uparte barani jesteśmy :)))
    po drugie nie wyglądasz okropnie na tych zdjęciach najważniejsze to dobrze czuć się w swoim ciele, ja kończę 4 tydzień BR:)
    ŻYCZĘ WYTRWAŁOŚCI w ćwiczeniach !!:) bo zdrowe i wysportowane ciało to podstawa a nie wychudzone na dietach cud :P

    OdpowiedzUsuń