3 kwietnia 2013

Zakupy - część włosowa

Zawsze się tak kończy wyjście do drogerii z koleżanką - mój koszyk zawsze jest pełny :D Tym razem do koszyka między innymi trafiły dwa produkty do pielęgnacji włosów. Oba bardzo dobrze znane i lubiane :)


Pierwszy z nich to odżywka wzmacniająco-regenerująca do włosów zniszczonych i wypadających - czyli wcierka od Radicala. Mam w planach stosować ją po każdym myciu włosów - wiele dziewczyn ją chwaliło, więc i ja wreszcie się na nią skusiłam. Cena to 11,99 zł.


Drugą rzeczą, którą kupiłam jest Szampon Green Pharmacy do włosów normalnych i przetłuszczających z nagietkiem lekarskim. Trochę mnie zmartwił Sodium Mureth Sulfate w składzie... No ale zobaczę go w akcji najpierw - może okaże się nie taki zły :) Kupiłam go za 6,99 zł - chyba była na niego promocja.



Oprócz tego w koszyku wylądowały również gumki do włosów bez metalowych skuwek (4,99 zł) oraz grzebień z szerokim rozstawem ząbków (3,99 zł). To jest już mój 5 grzebień - poprzednie wpadły za pralkę. Zresztą tak samo jak patyczki do uszu, 2 tubki pasty do zębów oraz niezliczona ilość wsuwek. Po mojej prośbie, żeby wszystko stamtąd wyciągnąć, Szanowny Małżonek podszedł do sprawy z iście męską postawą. Mianowice stwierdził, że tych rzeczy nie da się odzyskać! A dlaczego? Ponieważ za pralką mieszka 'Zapralkowy' potwór który pożera wszystko co za nią wyląduje... Brak mi słów... Pozdrawiam :)





12 komentarzy:

  1. Też słyszałam o tym Zapralkowym draniu xD Ostatnio mi prawie kota wciągnął ;) Nie mogę się doczekać soboty, do zobaczenia Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko u mnie w łazience siedzi ten stwór :D

      Usuń
  2. miałam szampon i strasznie przetłuszczał mi włosy :) w dodatku byl okropnie wydajny bo jest bardzo gęsty

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwsze słyszę o zapralkowym potworze, tyle czasu żyłam w nieświadomości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja już wiem gdzie się podziały wszystkie moje wsuwki do włosów :D

      Usuń
  4. Mam ten szampon, ale jeszcze go nie używałam, chyba muszę się za niego wziąć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wcierka podobno przyspiesza porost, ja jednak odstawiałam ją za każdym podejściem po 3-4 dniach - włosy wypadały mi po niej na potęgę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahaha, genialne! Ja na szczęście się doprosilam i odzyskałam pokrywkę, szczoteczkę do ząbków naszej córeczki i właśnie tubkę pasty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie w kuchni, za lodówką mieszka Zalodówkowy:) Nie widziałam go jeszcze, ale musi być ogromnyyyyy........

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za komentarz na moim blogu, cieszę się że zestaw przypadł Ci do gustu :)
    Jeśli chodzi o zakupy kosmetyczne w moim przypadku kończą się zawsze podobnie-przepełniony koszyk ;D
    Z wymienionych produktów używałam kiedyś Radicala, ale wzmacniającej mgiełki do włosów. Co prawda włosy mi po niej nie wypadały, ale widocznie była za ciężka, bo nagle pojawił sie u mnie "łupież". Po skończeniu używania zjawisko to minęło. Ale może po prostu nie wystarczająco ją spłukiwałam..?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde włosy inaczej reagują na te same produkty. Ja mam właśnie w planach wyeliminować dzięki wcierce wypadania włosów - więc mnie teraz wystraszyłaś :D

      Usuń