29 kwietnia 2013

Zakupy, tabelki, podsumowanie :)

Dzień dobry :) Czas na kolejnego posta z podsumowaniem. W tym tygodniu udało mi się zrobić małe zakupy, wyprawić urodziny dla Szanownego Małżonka oraz zupełnie zapomnieć o mojej walce ze zbędnymi kilogramami. Chciałabym zacząć od najfajniejszej rzeczy - czyli zakupy !

Chyba najlepszą rzeczą, jaką udało mi się dostać ostatnio jest komplet taśm fitness. Już jakiś czas temu postanowiłam, że powoli zacznę zbierać niezbędny sprzęt do ćwiczeń. Ale wiecie jak to jest - zawsze jest coś ważniejszego do kupienia. Tym razem  udało mi się natknąć na promocję w Lidlu i taśmy te kupiłam za 7 zł. Nie będę Was oszukiwać - jeszcze ich nie używałam, ale mam nadzieję, że sprawią się tak dobrze jak taśmy za 30 zł :)

Maskę Wax kupiła, przez Allegro za 10 zł. Zakupy również robiły moje siostry, więc za wysyłkę zapłaciłyśmy grosze :) Schaumę kupiłam jako odżywkę to pierwszego O w OMO. Przyznam się szczerze, że chwyciłam pierwszą lepszą odżywkę - kosztowała chyba 8 zł.

I na koniec mój aktualnie ulubiony olejek do kąpieli od Bielendy. Tym razem skusiłam się na  olejek z jagodą acai i awokado. Na pewno będzie recenzja :)

Czas na podsumowanie 'włosowe' :)

W zeszłym tygodniu farbowałam włosy. Nie udało mi się nałożyć oleju, ale za to regularnie wcierałam Radicala w skalp. O piciu herbatki ze skrzypu i pokrzywy pisać już chyba nie muszę :D Drożdże w tabletkach biorę codziennie - 4 rano i 4 wieczorem.

A w zeszłym tygodniu myłam włosy tylko dwa razy! Ten tydzień miałam tak zajęty, że nawet nie miałam czasu zadbać o włosy. Ale w niedzielę za to zrobiłam SPA dla nich (tak na wszelki wypadek - żeby się nie obraziły :D ). Z samego rana nałożyłam olej na włosy, który zmyłam po 5 godzinach szamponem z Green Pharmacy. Następnie nałożyłam na włosy nowego WAX'a, do którego dodałam kilka kropel oleju z moringa. Na głowę z maską nałożyłam czepek, ręcznik, potraktowałam wszystko suszarką i trzymałam tak pół godziny. Cóż mogę powiedzieć - jak po każdym olejowaniu włosy były cudownie miękkie i nawilżone.

Zakupy były, włosy były... to teraz czas na największą porażkę tego tygodnia - czyli ćwiczenia. Ostatni raz spotkanie z areobikiem miałam w poniedziałek 22 kwietnia. A oto jak stoję z moim planem treningowym i wyzwaniami: 

Z planem jestem do tyłu już nawet nie wiem ile... Chyba jakiś tydzień... Coś strasznego... Z wyzwaniami w związku z przerwą też się nie wyrobię z terminem... Ale mam tę świadomość, że jak tylko ćwiczę to sumiennie robię wszystkie wyzwania - nie odpuszczam :)

Zaraz jak skończę pisać tego posta to idę się wyżywać przy Jillian i przysiadach. Ale już dawno nie miałam takich wyrzutów sumienia. Wydaje mi się, że wszystko to co wcześniej wypracowałam znikło i że muszę zaczynać od zera... Liczę na to, że po dzisiejszych ćwiczeniach nastawienie zmieni mi się na bardziej pozytywne :)

I na miłe zakończenie - wczoraj Szanowny Małżonek miał urodziny, więc zamówiłam tort. Był on robiony, przez kolegę mojej siostry - Teodora, który to w tym roku dopiero uzyska pełnoletność. Widziałam już wiele jego tortów i ich próbowałam, ale ten był wyjątkowo ogromny i przepyszny. Oczywiście z motywem wędkarza :) Dziękuję Teodor za tort!


Całusy :*



23 komentarze:

  1. gdybym miała tak rzetelnie rozpisany plan dbania o cokolwiek byłabym na pewno bardziej zorganizowana ;d zazdroszczę ; )
    wpadła mi w oko odżywka z schaumy, polecam Ci do wypróbowania jej siostrzyczkę fito kofeina, odżywka wzmacniająca ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź - wypróbuję jako następną w kolejności :)

      Usuń
  2. oj widzę temat 'zaniedbanych wyzwań' byłaś na moim blogu i wiesz, że mam to samo :D piszę, ponieważ zgłosiłaś swoją chęć do przystąpienia do wyzwania - jako, że jesteś (mam nadzieję) jedną z pierwszych osób chcę Cię poinformować, że została zmieniona data rozpoczęcia wyzwania z 20 na 27 maja 2013r i tym samym wszystko, co chciałabyś/chciałybyście powiedzieć na temat wyzwań przyjmuję do 24 maja 2013 :)
    trzymaj się ciepło ;*
    summer-body.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. tort śliczny ;)))
    a w odżywki muszę się zaopatrzyć, bo sporo denek na dniach się szykuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szykuje się chyba słynny polski cukiernik :D

      Usuń
  4. ciekawi mnie ten dwufazowy olejek do kąpieli od Bielendy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zakochałam w tych olejkach i szczerze polecam do wypróbowania :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Już dawno nie jadłam tak dobrego :)

      Usuń
  6. gratuluję tak skrupulatnego trzymania się planu odżywiania włosów i oczywiście zazdroszczę :) widzisz jakąś różnicę w piciu drożdży od łykania ich w tabletkach? oprócz smakuj oczywiście ;) ciekawi mnie czy rzeczywiście działają... pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie mierzyłam długości włosów, ale na pewno mniej wypadają :)

      Usuń
  7. Sliczny tort, napewno byl smaczny :D

    Szkoda, ze ja nie jestem taka systematyczna jezeli chodzi o jakakolwiek pielegnacje.. ;<

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję umiejętności organizacyjnych :)
    Ja używam odżywki bliźniaczej z schaumy czerwonej. Idealnie miękkie włosy po niej są :)
    Pozdrawiam ONA

    OdpowiedzUsuń
  9. E tan, nie ma co mieć wyrzutów tylko najzwyczajniej w świecie pójść ćwiczyć tak jak napisałaś :))
    A efekty nie giną, też czasem mam długie przerwy w ćw. :( ehh..to lenistwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lenistwo najgorsze... Ale trzeba za każdym razem wziąć za siebie ponownie :)

      Usuń
  10. jaki super tort :D mi torta robiła mama, zawsze robi i zawsze wychodzi cudnie :)
    ja natomiast biegam, od ferii (połowa lutego) schudłam 7 kg :) Chciałabym mieć takie pośladki :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluje takich efektów! Też bym chciała mieć taką pupę... Marzenie...

      Usuń
  11. Cudowny torcik szkoda że nie można spróbować mniam mniam.Pięknie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu odezwij się do mnie w sprawie majowego wyzwania :) mam pewien pomysł. aktualnie kontaktuję się ze wszystkimi dziewczynami, które wyraziły chęć uczestnictwa - zobaczymy co z tego wyjdzie :)
    czekam na wiadomość, a maila znajdziesz na blogu
    summer-body.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. też cierpię na łatwość robienia sobie przerw w ćwiczeniach, które potrafią się przedłużać w nieskończoność :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Przerwy w ćwiczonkach? U mnie też tak czasami jest, ale potem się „zbieram” i wszystko wraca do normy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też mam tego waxa ale nie przepadam za nim jakos szczególnie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde włosy inaczej reagują :) Może ten WAX bardziej nadaje się do włosów wysokoporowatych :)

      Usuń