15 maja 2013

Wyzwanie "Stop Muffin Top" zakończone!

Czysta rozpusta - dzisiaj to jest już drugi wpis na blogu :) Przypominam, że pierwszy był o kolejnym spotkaniu blogerek z województwa lubuskiego, które odbędzie się  8 czerwca. Ten wpis będzie o zakończonym kolejnym wyzwaniu sportowym. Tym razem udało mi się dobrnąć do końca razem z jah-stina i jej wyzwaniem "Stop Muffin Top" - czyli 30-dniowa walka z boczkami z Tiffany.


Wyzwanie zaczęło się 5 marca - ale ja oczywiście zostałam daleko w  tyle za innym dziewczynami. Szczerze powiedziawszy to za to wyzwanie wzięłam się ostro dopiero po zakończeniu Body Revolution. Muszę przyznać, że ćwiczenia były świetne! Co prawda na samym początku walki miałam straszne zakwasy, a po 2 minucie ćwiczeń łapała mnie kolka, ale warto było. Uważam, że ćwiczenia te pomogły mi w walce z boczkami. Ale oczywiście musicie brać pod uwagę to, że to wyzwanie było dla mnie tylko dodatkiem do głównych ćwiczeń z Jillian. Sądzę, że jak bym miała robić tylko i wyłącznie te 10 minut z Tiff to niestety, ale nic by mi to nie dało. Mam jeszcze sporo tłuszczyku do zrzucenia (i to głównie z okolicy brzuszka i talii), więc może dlatego powalających efektów nie ma. Ale same ćwiczenia dużo radości mi dały i zabawy :)


W sobotę wyjeżdżam na urlop. Nie mam pojęcia czy będę miała nad jeziorem dostęp do internetu... Z racji, że zaraz po powrocie zaczynam wyzwanie razem z summer-body.blog.pl więc już w tym tygodniu kończę mój plan treningowy z Jillian. Urlop jednak nie będzie czasem straconym - pakuję buty do biegania i będę szaleć wokół jeziora Ciecz. Bo na pierwszy tydzień urlopu zaplanowaliśmy pobyt w Łagowie, który wprost z Szanownym Małżonkiem uwielbiamy :) Zdaję sobie sprawę, że to nie Malediwy, ale wychodzę z założenia, że żeby zacząć zwiedzać świat trzeba obejrzeć ciekawe miejsca w Polsce. A Łagów jest miejsce gdzie nie sposób się nudzić - dwa duże jeziora, mnóstwo miejsc gdzie można wypożyczyć wszelaki sprzęt sportowy i wodny, a także duuuże okazy ryb do złapania :) Więc w związku z urlopem post podsumowujący wrzucę w piątek. Wtedy też ukażą się moje najnowsze zdjęcia. Trochę się ich boję, ale mam nadzieję, że ćwiczenia z ostatnich tygodni dały chociaż troszeczkę widoczne efekty :) Pozdrawiam serdecznie :)

20 komentarzy:

  1. Miłego wyjazdu :) Bardzo fajne wyzwanie :)

    Zapraszam
    zdrowiezwyboru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. udanego wyjazdu! odpocznij :-)

    o, właśnie na spaleniu brzuszka i boczków zależy mi najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję poleżeć i się poopalać :) Mi się marzy płaski brzuszek... :)

      Usuń
  3. jestem pod wrażeniem ! blogujesz, jak szalona :) !
    gratuluję skończenia wyzwania. i co ? są efekty :D ?
    pamiętaj, żeby wysłać co trzeba na maila.
    miłego odpoczynku. nabierz dużo siły, bo od 27 zaczynamy jazdę bez trzymanki :D
    pozdrawiam,
    summer-body.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluje serdecznie i życzę udanego fit urlopu:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję i życzę miłego urlopu :) może się skuszę na te ćwiczenia, bo moje boczki trochę wołają o pomstę do nieba... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - są naprawdę świetne :)

      Usuń
  6. ooo tak chętnie też bym się pozbyła swoich ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ania, a zanim wyjedziesz to będziesz coś pisać do tego konkursu z mojanowafigura.pl/blogerki? wchodzisz w to w ogóle? jak coś, to chętnie poczytam :>

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham te cwiczenia na boczki !!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Najważniejsze żeby ćwiczyć z przyjemniścią :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale fajne ćwiczenia, nie znałam Tiff wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz może jakieś zdjęcia porównawcze ? ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia są w poście: "Zdjęcia-podsumowanie planu treningowego"

      Usuń