17 maja 2013

Zdjęcia - podsumowanie planu treningowego

Dzień dobry :) Z uwagi na jutrzejszy wyjazd i związane z nim pakowanie podsumowanie ćwiczeniowe będzie krótkie.


Dla przypomnienia - oto mój plan. Miał trwać 6 tygodni, a wykonywane regularnie ćwiczenia miały dać mi zajęcie do 7 maja. Ale wyszło jak zawsze - czyli nie dość, że nie zmieściłam się w terminie to dodatkowo nie zdążyłam wszystkiego zrobić. 

Oprócz w/w grafiku przez te kilka tygodni przewinęło się ze mną kilka wyzwań. W miarę możliwości ćwiczyłam codziennie - ale sami wiecie jak to jest... Ale mimo wszystko jestem zadowolona z tych treningów. Dały mi one dużo energii i dobrego samopoczucia, a także ogrom wiary w siebie. Teraz wiem, że spokojnie mogę układać programy z ćwiczeniami na godzinę dziennie. Jak wiecie jutro wyjeżdżam na cały tydzień podczas którego ma zamiar codziennie biegać - urlop więc będzie fit. Mało tego - zabieram ze sobą sokowirówkę żeby móc w dalszym ciągu pić moje soczki :) 

Ja sama widzę małe zmiany w wyglądzie - na pewno pupa mi się podniosła i wydaje mi się także że jest ciut mniejsza :D Na pewno mam bardziej wyrzeźbione ramiona. Zgubiłam także troszkę tłuszczyku z okolicy brzuszka i bioder, dzięki czemu talia jest bardziej widoczna. I najważniejsze - uda! - cellulit już prawie cały znikł! :) A całe nogi wydają mi się szczuplejsze i przede umięśnione :)

Uwaga! Teraz będą zdjęcia! Nie ma jakiś szałowych zmian na moim ciele, ale jak już wcześniej wspomniałam - czuję się świetnie i to jest dla mnie również bardzo ważne. Uważam  też osiągnę swój cel i zdaję sobie doskonale sprawę, że jest to proces długotrwały. Ale wierzę w siebie i wiem, że dam radę!

I oto jak wyglądam teraz:


Ale żeby było widać moje malutkie postępy oto zdjęcia z przed dwóch miesięcy:


Jak widać zeszło mi troszkę z brzuszka i bioder, ramiona są ładniejsze i przede wszystkim uda zmniejszyły swoją objętość. Co prawda niewiele, ale zawsze coś - dla mnie to duży sukces.


Pozdrawiam serdecznie :)


24 komentarze:

  1. Widać różnicę! Gratuluję i powodzenia!:).

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wytrwałości i postępów :) Ja od przyszłego tygodnia znowu zaczynam ćwiczenia, bo niestety musiałam przystopować z powodu problemów z nogą :(

    U mnie też niby dużych różnic nie widać, ale najważniejsze, że człowiek sam ze sobą się lepiej czuje.

    Udanego urlopu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze jest samopoczucie po ćwiczeniach :)

      Usuń
  3. Widać różnice i jest świetnie! Może być jeszcze lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno może być i będzie lepiej :)

      Usuń
  4. roznica jest bardzo widoczna, gratuluje;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja Ty motywacjo! Gratuluję i oby tak dalej!!! Ja dzisiaj byłam biegać- jest power!

    OdpowiedzUsuń
  6. No proszę, czyli jak się chce pupe ruszyc z kanapy, to i mozna! Mów mi tak :) Bo ja za chiny się nie mogę ruszyć :)
    Ale gratuluję, widać efekty!!! No i życzę wytrwałości w dalszych treningach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ruszyć się z kanapy najtrudniej, ale jak już się to zrobi to jakoś leci :)

      Usuń
  7. widać efekty, bardzo serdecznie ci gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuję kochana! moim zdaniem widać zmiany:) fajnie, że jesteś taka wytrwała zazdroszczę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mam nieskończone pokłady samozaparcia... :)

      Usuń
  9. Widać zmieny i to dosyć duże ;p Mi jak zwykle brak wytrwałości ;/ Zazdroszczę Ci, małymi kroczkami do sukcesu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego zazdrościć - wystarczy się zacząć ruszać :)

      Usuń
  10. Świetnie! Sport, to zdrowie! Gratuluję i życzę powodzenia w kolejnych wyzwaniach. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. nominowałam Cię do nagrody Liebster Blog, więcej u mnie :)
    zapraszam,
    summer-body.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. nominowałam Cię do nagrody Liebster Blog, zajrzyj do mnie goodbyecm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń