6 czerwca 2013

Nie całkiem nowe wyzwania

Witajcie. Właśnie siedzę spocona przed laptopem po dzisiejszej porcji ćwiczeń. Nie wiem czy Wy też tak macie - ale ja po wyczerpujących ćwiczeniach mam najwięcej siły! Kto by się spodziewał? :D Dzisiaj krótko chciałabym Wam przedstawić mój aktualny zestaw ćwiczeń.



Na początek więc wyzwanie z Tiff które zaproponowała summer-body. Ćwiczymy przez 30 dni omijając niedzielę. Organizatorka ułożyła na każdy dzień tygodnia inny zestaw ćwiczeń z Tiffany. W związku z tym, że trwa to około 50 minut w tym miesiącu zrobiłam przerwę od Jillian. I nie jestem zawiedziona! Z Tiff ćwiczy się bardzo przyjemnie i wesoło, aczkolwiek ćwiczenia te są wyczerpujące i równie męczące jak ćwiczenia z Jillian - zwłaszcza jeżeli robi się ich 6 pod rząd :) Jak widzicie na rozpisce mam już za sobą jedną trzecią dni.


30  Day Butt Lift to wyzwanie które zaproponowała Lekko Chaotyczna. Jest to zestaw ćwiczeń na pupę, który trwa 30 dni. Z racji, że moje największe kompleksy dotyczą tej części ciała postanowiłam dołączyć do innych dziewczyn walczących o piękne pośladki :) W skład tego programu mamy 10 filmików które prowadzą dwie dziewczyny. Każdy filmik trwa około 10 minut, więc to nie jest długo :) Powiem tylko tyle - program fajnie ułożony i szczerze polecam. Szczegóły podam w innym poście - tam też dokładnie opiszę całość programu.


To wyzwanie ma już trochę czasu. Jak widzicie wyżej zrobiłam je całe (czarne krzyżyki), ale postanowiłam walczyć dalej z Mel B (czerwone krzyżyki). Pokochałam te ćwiczenia. Wiem, że głównie one są odpowiedzialne za to, że mój tyłek znacznie poprawił swój wygląd. I to nie jest ściema. Nikt mi nie płaci za reklamowanie tego zestawu ćwiczeń! Na własnej skórze przekonałam się, że jest to, póki co, najlepszy 10 minutowy program na zgrabną pupę! Nie bez przyczyny cały czas walczę z Mel B :) 

I właśnie oto są moje codzienne ćwiczenia, które potrafią mi już zabrać 1,5 h dziennie. Pozdrawiam :)


15 komentarzy:

  1. Już kilka dobrych dni ćwiczysz, więc motywacja pełną parą :) Oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Moją największą motywacją jest zbędny tłuszczyk na ciele :)

      Usuń
  3. Kurcze fajne zestawy, muszę poczytać i może też zacznę :) Szukam czegoś innego niż Chodakowska bo te ćwiczenia nie do końca mi odpowiadają.
    A jak popracuję nad moimi pośladkami to będę miała jak ta Pani bo jest co modelować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli szukasz czegoś dobrego to polecam Jillian. Ale Tiffany też jest świetna - i można u niej sobie samemu układać ćwiczenia.

      Usuń
    2. Ja jestem leniwa jeśli chodzi o układanie ćwiczeń. Wolałabym (jak u Chodakowskiej) mieć konkretny trening i do niego ćwiczyć, dlatego podoba mi się to z pośladkami bo są filmiki :) Najchętniej wszystkie na raz bym jednego dnia wypróbowała ale pewnie nie podniosłabym się z łóżka na dzień następny :)

      Usuń
    3. To spróbuj z Jillian - jest naprawdę świetna. A jeżeli chcesz to mogę Ci w sobotę coś na pendrivie pordzucić :)

      Usuń
    4. Ok, popatrzę na jej zestawy :) A jeśli to nie problem to z chęcią przygarnę jakieś fajne zestawy :D

      Usuń
  4. Gratuluje motywacji ! ;) Ja też po cwiczeniach mam najwięcej siły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie tylko ja tak mam, widzę :D

      Usuń
  5. Hej! Gratuluję motywacji! u mnie też nie spada, od miesiąca chodzę trzy razy na fitness po 1.5 godz , w domu w trzy pozostałe dni ćwiczę z Jillian M.
    zainteresowały mnie te ćwiczenia na brazylijskie pośladki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam, że chodzisz na fitness. Ja zaczęłam ćwiczyć w domu z lenistwa - nie chciało mi się chodzić na siłownie :D A co ćwiczysz z Jillian?

      Usuń
  6. Jak zwykle po przeczytaniu Twojego posta, aż mam ochotę wstać z łóżka i iść pobiegać!

    OdpowiedzUsuń