31 sierpnia 2013

Aktualizacja włosów lipec/sierpień

Wreszcie się do tego zabrałam...! Lipiec i sierpień do dla mnie były... wakacje! :D Pierwszy raz od 7 lat nie chodziłam do pracy w wakacje :) Już zapomniałam jakie to fajne. Ale i lenistwo mnie dopadło, więc i włosy są w nie najlepszym stanie. Zrobiłam sobie również przerwę od aktywności fizycznej, ale o tym kiedy indziej. Jednym słowem - lato było upalne i leniwe i zupełnie bezproduktywne w moim przypadku. A oto prezentacja moich loków po tym pięknym lecie:


Czuję jakbym się cofnęła o kilka miesięcy... Moja włosy wyglądają okropnie... Przede wszystkim strasznie się puszą i zaczęły wypadać. Nie jest to jakieś mocne wypadanie, ale jest jest. W aktualizacji czerwcowej pisała Wam, że pierwszy raz pofarbowałam włosy trwałą farbą. Musiałam to zrobić jeszcze raz miesiąc później, bo mi się zjazd rodzinny szykowałam. Włosy farbowałam u Pani Magdy to samą farbą co w czerwcu. Jestem z niej bardzo zadowolona - nie wypłukuje się, kolor nie blednie, a włosy (mimo że są suche) błyszczą.

Po farbowaniu w czerwcu dopiero zobaczyłam jak wolno rosną mi włosy - odrost po miesiącu od farbowania ma około 1 cm. Kiepsko to na zdjęciu poniżej widać, ale taka jest smutna rzeczywistość :(


Co do samej 'pielęgnacji' - w lipcu z moimi włosami stało się coś strasznego! Po kilku użyciach maski Glis Kur moje włosy były tak tłuste i brudne, że nie mogłam ich domyć! Codziennie je myłam szamponem z SLS żeby jakoś wróciły do normy. Katowałam je tak chyba z tydzień. Tragedia po prostu... 

Z racji tego, że muszę coś od wewnątrz zrobić z moimi włosami zaczynam pić siemię lnu. Tak jak wyczytałam to u innych dziewczyn: jedną łyżeczkę zalewam gorącą wodą, przykrywam i pozostawiam na całą noc żeby rano to wypić a ziarenka dokładnie pogryźć. Mam nadzieję, że to trochę poprawi stan moich włosów, albo chociaż sprawi, ze będą szybciej rosły :)




12 komentarzy:

  1. Na zdjęciu nie wyglądają tragicznie, a kolor bardzo ładny ;)
    Mi przez wakacje też strasznie mało włosy urosły, jak normalnie przez miesiąc to minimum 1.5 cm tak teraz patrze, że po 1,5 mca mam tyle. Ale to może przez te nasze lenistwo włoski też się lenią xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wreszcie widać jaki kolor naprawdę wyszedł po farbowaniu. Ach to lenistwo... Jeszcze nikomu nie dobrze posłużyło... :D

      Usuń
  2. Moim włosom najbardziej pomaga skrzyp i pokrzywa od wewnątrz jak na razie, choć lnu nie próbowałam jeszcze. Trzymam kciuki za pozytywne efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbatkę ze skrzypu i pokrzywy piję codziennie od kilku miesięcy i już nie wyobrażam sobie dnia bez niej :)

      Usuń
  3. Według mnie masz przepiękne włosy!! gęste, błyszczące i mają śliczny kolor, zazdroszczę :-) a jeżeli chodzi o wypadanie to niestety nic nie poradzę bo sama się z tym borykam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, więc że nie tylko mi wypadanie włosów spędza mi sen z powiek... Damy radę!

      Usuń
  4. Jak ja ci zazdroszczę tak ładnych włosków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego zazdrościć - wbrew pozorom mam z nimi dużo problemów

      Usuń
  5. Mi jeszcze wolniej rosły włosy... Ale tak szczerze, to odkąd odstawiłam farby i kupiłam sobie Tangle Teezer, to strzeliły jak dzikie... ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety na moich kręconych włosach ta szczotka tylko by pogorszyła ich stan...

      Usuń
  6. Ja tam chrupę siemię lniane na surowo, wersja z glutkiem jest dla mnie nie do przełknięcia :c
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I po takim chrupaniu na sucho zauważyłaś efekty?

      Usuń