5 października 2013

Podsumowanie roku włosomaniactwa

Minął już prawie rok od pierwszego wpisu - jak ten czas szybko leci... :) W między czasie zaszły duże zmiany w mojej pielęgnacji włosów. Dużo się nauczyłam, przetestowałam kilka bubli, ale też odkryłam kilka produktów bez, których się teraz obejść nie mogę. Co najważniejsze - włosy wyglądają zupełnie inaczej niż rok temu! Są gęste, miękkie, pięknie się błyszczą, nie przetłuszczają się i troszkę mniej wypadają. Dzięki regularnym wizytom u fryzjera końcówki są zadbane, nie rozdwajają się i nie puszą. Nigdy bym nie pomyślała, że w ciągu roku moje włosy mogą się tak zmienić! Może jeszcze dużo im do ideału, ale nawet teraz są już moją dumą i oczkiem w głowie :)

Tak oto wyglądały moje włosy rok temu - były bardzo cieńkie, suche i wypadało ich całe mnóstwo. Ale mimo tego bardzo ładnie się kręciły.


A to zdjęcie jest zrobione wczoraj. Z racji ich długości (ostatnio tak długie włosy miałam w pierwszej klasie liceum!) codziennie zaplatam je w warkocz francuski. Dzięki temu nie plączą się za bardzo, a i nie przeszkadzają w codziennych czynnościach. Dlatego na zdjęciu widać fale po tym właśnie warkoczu.


Obecnie z włosami mam tylko jeden problem - przestają się kręcić. Owszem jak wyschną to mam fale, a przy szyli regularne loczki, ale to nie to samo co np w kwietniu. Niestety to pewnie wina ich długości, ale od zawsze chciałam mieć długaśne włosy dlatego, póki co, wystarczą mi fale na głowie :) Produkty które używam:

SZAMPONY:
a) delikatne (używane na codzień):
   - Alterra
   - Babydream fur Mama
b) z SLS (używane jak sobie przypomnę - czasami raz na dwa tygodnie, czasami raz na miesiąc):
   - lubię bardzo szampony ziołowe bez parabenów; obecnie używany to szampon lniany od Farmony.

ODŻYWKI:
a) do spłukiwania:
   - z racji, że zaczęłam używać farby trwałej kupuję odżywki do włosów farbowanych;
b) bez spłukiwania:
   - psikadła Gliss Kur;
   - odżywki z serii Joanna Naturia.

MASKI DO WŁOSÓW:
   - Wax;
   - Bingo Spa.

OLEJE:
   - Amla Dabur do włosów ciemnych;
   - olejek Sesa.

MYDŁA:
   - mydełko do włosów Sesa;

Włosy myję dwa razy w tygodniu. Kiedyś bardzo mi się przetłuszczały, ale pozbyłam się tego :) Ostatnio miałam problem ze swędzącą skórą głowy. Zaczął mi się nawet pojawiać łupież. Na Spotkaniu Blogujących Babeczek dostałam olejek i mydełko Sesa, które stosuję przed każdym myciem. Problem zniknął po kilku myciach, ale profilaktycznie oba produkty stosuję dalej.

Szampny z SLS używam jak pamiętam o nich. Ostatni raz chyba jakiś miesiąc temu myłam włosy szamponem Farmony. Aktuanie stoi na półce i się kurzy :D

Maskę do włosów nakładam na zmianę z odżywką do spłukiwania. Aktualnie mam maskę Bingo Spa z Drożdżami i odżywkę Nivea do włosów farbowanych. Tej drugiej niedługo pojawi się recenzja, ale już teraz mogę powiedzieć, że jest świetna :)

Poza tym cały czas piję herbatkę ze skrzypopokrzywy. Mam nadzieję, że coś daje, bo bardzo ją polubiłam i nie mam zamiaru przestać jej pić :)

Powoli także, przymierzam się do pocieniowania włosów i zrobienie grzywki... Następna wizyta u fryzjera zimą, więc mam jeszcze dużo czasu do namysłu :)


16 komentarzy:

  1. Naprawdę masz piekne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - dużo pracy to kosztowało, ale było warto :)

      Usuń
  2. Jak ja marzę o takich pięknych włosach! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rok temu myślałam, że nic mi nie pomoże - wystarczy tylko trochę pracy i można mieć pięne włosy :)

      Usuń
  3. masz piękne włosy :) cudownie błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja Tobie zazdroszczę koloru - zwłaszcza po ostatnim farbowaniu - piękny blond :)

      Usuń
  4. Ale masz prześliczne włosy. Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, chyba i ja będę musiała solidnie wziąć się za swoje kudły, bo patrząc na Twoje to aż mi wstyd... :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ja pocieniowałam włosy cieniowaniem odwrotnym od szyi w gore a nie od czubka głowy, co prawda jak kucyka zrobie to wygladam jak nastolatka bo mam kilka centymentrów tylko "grzywkę z tyłu" ale wygląda to super, a dzieki temu nie ma problemu długich ciezkich tyłów. Ja długo szukalam fryzjera który zetnie mnie tak że nie będę musiała prostować i nie muszę.
    Też mylam 2 razy w tyg/max 3 a teraz codziennie, bo do pracy wrócilam a po nocy loków brak tylko siano, ja sie strasznie kręce w nocy.
    Myje szamponem do suchych a potem pantene do loków, podkreśla skręt super! i tyle. własnie myślę żeby jakoś ogarnąć może oleje czy coś, tyle że boje się o moje loczki...

    OdpowiedzUsuń