30 grudnia 2013

Depilacja, a wrastające włoski

Witajcie :) Ten post będzie zupełnie nie związany ze Świętami czy Nowym Rokiem. Postanowiłam napisać taki, a nie inny tekst z powodu burzliwej dyskusji jaką przeprowawdziłyśmy z siostrami w Święta.

Na pewno część z Was ma problem z wrastającymi włoskami na nogach - tak samo jak ja. Ale - i właśnie o tym będzie post - nie zawsze taka było. Z racji, że przez kilka długich lat trenowałam siatkówkę siłą rzeczy bardzo często goliłam nogi. Używałam tylko i wyłącznie zwykłej maszynki do golenia. Niestety musiałam ten zabieg często powtarzać, bo jako brunetka moje włosy na nogach były czarne, grube i szybko odrastały. O dziwo - na moich nogach nigdy nie pojawiły się w tamtym okresie wrastające włoski czy nieestetyczne czerwone krostki. 

źrodło

W gimnazjum wreszcie udało mi się zdobyć depilator elektryczny. Zwykły, najprostszy, beż żadnych lampek, wibrujących nasadek i innych bajerów. Ale depilacja nim była bardzo bolesna i szybko porzuciłam tę metodę depilacji. Jakiś czas później usłyszałyśmy z siostrami o domowej depilacji woskiem na gorąco. Nastąpiła zrzutka i zamówiłyśmy podgrzewacz z woskami. To był to! Wosk się szybko rozgrzewała a odrywanie plastrów nie było nawet w połowie tak bolesne jak używanie depilatora elektrycznego. Minusem było tutaj jednak to, że samemu było bardzo trudno wydepilować tylnią część ud. Jeżeli jakaś z sióstr była dostępna to nie było z tym problemu. Gorzej jeżeli miałam zrobić to sama - po prostu akrobacje :D

źródło
W związku z powyższym jeszcze raz postanowiłam spróbować powalczyć z moim depilatorem. Nie było łatwo... Ale opracowałam patent, dzięki któremu ból już mi tak nie dokuczał. Wypijałam piwo przed depilacją, i jedno w trakcie. Wierzcie mi, że to pomagało :D Po kilku razach tak się przyzwyczaiłam, że alkohol poszedł w odstawkę, a ja depilowałam całe nogi. Ale terez z kolei wyszedł problem bikini. Depilatorem nie dałabym rady chyba nawet po skrzynce piwa :D Dlatego też zamówiłam wosk w rolce z cienką końcówką. I tak od kilku lat nogi lecę depilatorem, a bikini woskiem. 

Zawsze byłam aktywna fizycznie. Te które czytają moje wypociny na blogu wiedzą, że po każdych ćwiczeniach muszę zmyć z siebie pot i brud peelingiem. Nie jest to masowanie całego ciała przez kilka minut jak to nakazują producenci - bardziej zwyczajne mycie ciała tyle że nie zwykłem żelem pod prysznic. Dopóki ćwiczyłam i stosowałam codzienne szorowanie drobinkami nie miałam problemu z wrastającymi włoskami. Moje siostry zawsze z tym walczyły, a ja nigdy nie miałam z tym problemu. Ale zawsze musi być ten pierwszy raz.

Problem zaczął się gdy dowiedziałam się o ciąży. Przestałam ćwiczyć. Peeling poszedł w odstawkę. Wizyty u lekarza akurat są tak, że włoski na nogach już są widoczne, ale jeszcze za krótkie na depilację. Zaczęłam więc golić nogi. I to było chyba najgorsze co mogłam zrobić... Włosy zaczęły mi wrastać. Pojawiło się zapalenie mieszków włosowych - strasznie swędząca wysypka. Tak swędzi że potrafię nogi podrapać to krwi. Jestem już w takiej desperacji, ż wszystkie maszynki do golenia wyrzuciłam i uznałam, że nawet jak pójdę do ginekologa z owłosionymi nogami to nie ma opcji żebym je kiedykolwiek znowu ogoliła! 

Podsumowując - jeżeli chcemy pozbyć się wrastających włosków musimy wybrać jedną metodę pozbywania się niechcianego owłosienie. Nie mieszamy nigdy golenia z depilacją, bo jest to najgorsze co możemy zrobić! Uczcie się dziewczyny na moich błędach :) Pozdrawiam sredecznie :)


15 komentarzy:

  1. Ja stosuję całkowicie inny patent radzenia sobie z włoskami i co lepsza używam aż trzech metod (depilacji depilatorem, woskiem i maszynką do golenia) i w moim przypadku właśnie taki miks daje najlepsze rezultaty bez podrażnień, wrastających włosów i zapaleń mieszków włosowych. Stosowanie się do jednej tylko metody zawsze kończyło w dłuższej prospektywnie czymś nieprzyjemnym. ;/
    Ja zawsze najpierw usuwam włoski za pomocą wosku, bo to rzeczywiście jest mniej bolesne, a ew pozostałości usuwam depilatorem. Włosy po tych metodach odrastają wolniej, są słabsze i mnie grube. Gdy już sobie rosną, to najczęściej je tylko golę i mam spokój na dłuższy czas. Dopiero przy takiej metodzie pozbyłam się wrastających włosków i innych nie fajnych rzeczy na nogach.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swój patent :) zazdroszczę, że możesz korzystać ze wszystkich metod... :)

      Usuń
  2. A mi właśnie wrastają włoski po depilacji depilatorem.
    Dlatego wybieram maszynkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. depilator ? grr ... pamietam to narzędzie tortur :) chociaż sposobu z piwem nigdy nie próbowałam a może i by pomogło :) ale i tak stawiam na jednorazowe maszynki :)
    kiedyś nie miałam chłopaka i nie musiałam tak często golić nóg a teraz znalazłam no i cóż... trzeba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czego się nie robi dla swojego faceta :D z piwem naprawdę pomagało - warto spróbować :)

      Usuń
  4. nie wiedziałam o tym wcześniej, a problem z wrastającymi włoskami mam ;|
    sposób z piwem totalnie mnie rozbawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piwo jest jest najlepsze to tych wątpliwych atrakcji związanych z depilacją :)

      Usuń
  5. super patent z piwem:))) ja używam mojego depilatora (zresztą też philipsa tylko inny model) w czasie kąpieli i nie czuję bólu, a co do wrastających włosów, to może to też (albo przede wszystkim) przez odstawienie peelingów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojego nie mogę używać pod wodą... Ale do peelingów wrociłam i mam nadzieję że to rozwiąże mój problem

      Usuń
  6. Przez wiele lat używałam depilatora i włoski nie wrastały. W czasie ciąży moja skóra się baaardzo zmieniła, stała się o wiele bardziej sucha, a depilacja rzadsza. A kiedy jeszcze użyłam dołączonej do opakowania plastrów z woskiem oliwki na parafinie, przez kilka miesięcy borykałam się z wrastajacycmi włoskami i ogromnymi, bolesnymi gulami.

    Teraz raz na miesiąc-dwa używam wosku, przez jakiś czas po nim depilatora, a później maszynki. Unikam parafiny. Nie wysuszam skóry żelami z SLS. Peelinguję kessą. I jest OK.

    Może tak jak u mnie, i u Ciebie to nie zmiana metody spowodowała niedogodności, a skóra się zmieniła? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że coś musi w tym być? Moja skóra na buzi z mieszanej zrobiła się bardzo sucha i może na nogach faktycznie też się treraz szybciej wysusza

      Usuń
  7. kochana gratuluję!! cudownie, że będziesz mamą:)) co słychać u Ciebie? ja usunęłam bloga, ale może wystartuję niedługo z czymś nowym:) Pozdrawiam mocno:)! wiggaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usunęłaś? Szkoda... Ale gratuluję dostania się do X Factora! A u mnie jak na razie super - obijam się tyję w domu :) Musimy się koniecznie spotkać. A jak Ci leci na studiach? Chyba już niedługo sesja?

      Usuń
  8. Wrastanie włosków mogło się zacząć dlatego, że ostawiłaś peeling, a nie przerzuciłaś się na maszynkę :)
    Ja na szczęście nie mam z tym problemu, a używam i maszynki i wosku, depilatora się boję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bump Eraiser jest niesamowity na wrastające włoski:) dowiedziałam się o nim z tego bloga:

    http://www.tuptusiowox.blogspot.com/2014/03/wrastajace-woski-i-podraznienia-po.html

    OdpowiedzUsuń