13 lutego 2014

Domowy peeling z cukru trzcinowego

Dzień dobry! Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moje arcydzieło :) Nie sądziłam że domowej roboty peeling może być taki skuteczny, wydajny... i ten zapach miodu... :) Robię go co dwa/trzy dni i akurat tyle, że starcza mi on na wyszorowanie całego ciała. Do zrobienia tego peelingu potrzebuję: cukru trzcinowego, miodu i oliwy z oliwek.


Cukier trzcinowy oraz oliwa z oliwek nabyte w Biedronce. Miód tylko i wyłącznie polski (o dziwo dwa razy tańszy niż te zlewane w innych krajach UE).

Na moje 1,80 m wzrostu i ciąże potrzebuję dwóch płaskich łyżek cukru, jedną płaską łyżkę oliwy oraz dwóch łyżek miodu. Wszystko razem mieszamy i powstaje nam coś takiego:


Produkt ten cudownie oczyszcza całe ciałom,a przy tym pozostawia skórę pachnącą, odżywioną i natłuszczoną. Jako, że i tak raz dziennie używam oliwki dla dzieci dlatego też peeling ten używam już po umyciu się żelem pod prysznic. A po szorowaniu nakładam jeszcze oliwkę na ciało. Po takim zabiegu skóra jest gładziutka i lekko tłusta, co akurat mi - ciężarnej - odpowiada. No i liczę że mój brzusio p przyjęciu takich cudnych składników oprze się powstawaniu rozstępów w późniejszym czasie :)

A czy Wy macie jakieś dobre przepisy na tego typu kosmetyki domowej roboty? Pozdrawiam :)



11 lutego 2014

Powiedzmy NIE rozstępom w ciąży!

Rozstępy są chyba drugą zmorą kobiet zaraz po cellulicie. Jednakże o ile z pomarańczową skórką możemy skutecznie walczyć o tyle rozstępy możemy tylko rozjaśnić. Podczas ciąży ryzyko powstania rozstępów rośnie jeszcze bardziej z tego powodu, że przez rosnącego maluszka nasze ciało bardzo się powiększa. Dlatego, jeżeli chcemy uniknąć tej wątpliwej pamiątki na naszym ciele powinnyśmy szczególnie o siebie dbać.

źródło  

9 lutego 2014

Włosy w styczniu

Witajcie! Uwielbiam takie niedziele - spanie do późna, pyszna jajecznica zrobiona przez męża, w tle olimpiada zimowa i oczywiście spacerek po deptaku... :) No ale przyszedł czas na pokazanie Wam zdjęć moich włosów. Muszę powiedzieć, że ciąża bardzo im służy. Co prawda nie rosną szybciej, ale są grube i bardzo się błyszczą. Robią są coraz dłuższe i nie wiem zupełnie jak mam się czesać. Póki co to na co dzień zaplatam warkocz - najwygodniej i przede wszystkim włosy się nie plączą. Jak już gdzieś wychodzę do ludzi to warkocz najczęściej zostaje, aczkolwiek zdarza mi się je wyprostować raz w miesiącu - zazwyczaj jak  jedziemy do lekarza. Zresztą przy aktualnej długości włosów i cięciu kręcą się coraz mniej, więc jak je wysuszę suszarką to wyglądają jak po prostownicy. 

W tym miesiącu używałam szamponu Alterry, odżywki Nivea Long Repair, szamponu Lnianego od Farmony oraz domowej maski do włosów (o której będzie w następnym poście). Ponadto tydzień temu nałożyłam na nie farbę z serii Joanna Naturia Color nr 242 Palona Kawa.




3 lutego 2014

II trymestr czyli powrót sił

Witajcie Kochane ! Dzisiaj napiszę Wam o ćwiczeniach które wykonuje w ciąży. Od razu chcę zaznaczyć, że mój lekarz zalecił ćwiczenia ponieważ moja ciąża przebiega prawidłowo i nie było żadnych przeciwwskazań.

Po próbach ćwiczeń na początku ciąży poddałam się. Ale od około 17 tygodnia zaczęłam się czuć rewelacyjnie i poczułam się jak bym mogła góry przenosić - sprzątnęłam więc we wszystkich szafach :) Już się wręcz nie mogę doczekać kiedy przyjedzie moja siostra i umyjemy okna :D Dom sprzątam co drugi dzień - wcześniej musiałam się zmuszać żeby sprzątnąć raz na dwa tygodnie... Z racji wspaniałego samopoczucia postanowiłam spróbować znowu z ćwiczeniami dla ciężarnych.

źródło