8 lipca 2014

Już po wszystkim :)

Wróciłam ! Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Chciałam się Wam pochwalić, że przeżyłam - ciąże i poród! Jestem taka szczęśliwa, że już jestem z córeczką w domu... :)

Od razu chcę zaznaczyć, że tematyka bloga zostaje niezmieniona - czyli będzie o tym: jak się mają włosy po ciąży oraz o zrzuceniu ciążowych kilogramów :) Siłą rzeczy o ćwiczeniach zacznę pisać po okresie połogu, ale mam nadzieję że do tego czasu pojawi się kilka włosowych postów (naiwnie liczę na to, że jednak włosy nie będą  mi wychodzić garściami...).

Moja Zuzia urodziła się 2 lipca o 22.52 i okazało się, że z obiecany 3400 g ma jednak... 3860 g! Oczywiście przy takiej wadze i wzrost ma słuszny czyli 60 cm. Od razu musiałam opróżnić szufladę z prawie połowy ubranek, bo okazały się za małe. Poród trwał 11 godzin od pierwszych skurczy. I tutaj informacja dla wszystkich dziewczyn, które panicznie boją się rodzić siłami naturami - nie jest tak źle. Wiem, że w necie jest pełno mrożących krew w żyłach opowieści o porodach, ale wierzcie mi - nie wszystkie porody tak strasznie wyglądają. Ponadto u mnie podstawą okazał się cudowna położna, która mówiła mi i mojemu mężowi co mamy robić, żeby mniej mnie bolało. Hitem oczywiście okazało się stanie pod prysznicem. Ponadto mi również bardzo pomogło robienie pełnych przysiadów przy drabinkach w czasie skurczy. I na koniec zdjęcie naszego maleńkiego cudu - na żywo wygląda tysiąc razy piękniej :) Pozdrawiam :)






16 komentarzy:

  1. Gratulacje! Piękna Zuzia:) Wszystkiego dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale śliczna;-) Dużo zdrówka;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu, co za pytanie czy ktos tu zagląda? :) no pewnie, ze tak!
    mała Zuzia jest przeurocza, ale nie wiem czy wiesz, ale Zuzanny to babki z charakterem ;) coś o tym wiem, bo kilka ich znam, a jedną z nich jest moja ukochana babcia :) i uwierz mi że mimo prawie 80. na karku jest odlotowa i niesamowita :) będę więc miała słabość do Waszej Zuzi :)
    jeszcze raz gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) To teraz jeszcze bardziej mnie upewniłaś że podjęliśmy słuszną decyzje z mężem co do imienia :)

      Usuń
  4. nie średniowiecze, teraz ciążę i poród kobiety są w stanie przeżyć

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje. Te pierwsze tygodnie są najpiękniejsze. Ja miałam cesarkę i też przeżyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje! Śliczna córeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję, córcia prześliczna:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję pięknej i zdrowej córuni :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje! :-) Dużo zdrówka <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję ślicznego maluszka :) I to prawda, poród nie jest taki straszny jak go malują. Da się przezyć a o bólu szybko się zapomina :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję i obojgu Wam życzę zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczna kruszynka :)
    dużo uśmiechu i zdrowia życzę.

    OdpowiedzUsuń