24 lipca 2014

Włosy w czerwcu

Ciąża to magiczny czas dla włosów - przynajmniej moich. Zrobiły się niesamowicie grube i gęste, przestały wypadać. Ale od razu zaznaczam, że przez cały ten okres 9 miesięcy dbałam o nie w dalszym ciągu bardzo starannie. 

Olejowałam włosy obowiązkowo raz w tygodniu. Najczęściej był to olej lniany. Często też dodawałam do niego sok z cytryny i żółtka. W dalszym ciągu nie pozwalałam sobie na życie suszarki i prostownicy częściej niż raz w miesiącu. Sądzę też, że do rewelacyjnej kondycji włosów duży wpływ miała moja dieta ciężarnej. Jak wiadomo kobiety w tym okresie muszą uważać na spożywane produkty. Chyba nigdy nie jadłam tyle warzyw i owoców co przez ciąże :) Zaczęłam również patrzeć na składy produktów eliminując te które miały najwięcej 'chemii'. 



 Włosy już praktycznie mi się nie kręcą ...:/ Ale za to mogę zaplatać sobie piękne warkocze, które w upały sprawdzają się idealnie :) Pozdrawiam :)



6 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy na tych zdjęciach są 1,5 miesiąca po farbowaniu Joanną Naturią nr 242 (palona kawa).

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję - ciąża bardzo im się przysłużyła :)

      Usuń
  3. Witam :)
    Jeśli chciałabyś odświeżyć wygląd swojego bloga serdecznie zapraszam do przejrzenia naszej strony
    https://www.facebook.com/wystrojbloga
    Z chęcią zmienimy dla Ciebie wygląd twego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne włosy :) I ladny kolor :)

    OdpowiedzUsuń