15 sierpnia 2014

Ćwiczenia w parku

Witajcie :) Dzisiaj krótki post o sportach w parku do którego chodzę na spacery z córeczką.


Park nie jest duży. Kiedyś dawno temu - kiedy Szanowny Małżonek jeszcze biegał okazało się, że park dookoła ma 1,5 km. Ale za to znajduję się on na zboczu górki na szczycie której stoi Szpital Wojewódzki. Za czasów gdy tereny Zielonej góry należały do Niemiec był tutaj cmentarz. Zostało nawet krematorium (teraz już odnowione) oraz kilka obiektów małej architektury. 


Ale do rzeczy! Na spacery z Zuzką wychodzimy codziennie około 9-10 rano. I już wtedy kręci się kilku sportowców po parku. Jest więc młodzieniec, który biega ze swoim psem. Ten pies bardzo szybko się męczy i często właściciel musi go potem szukać :D Jest młoda Pani która uprawa nordic walking. Biegaczy jest jeszcze kilku - młode małżeństwo, dziewczyna Blondyna oraz (wielki szacun!) Pani około 45 lat. I ta ostatnia ma najlepszą kondycję i robi najwięcej kółek dookoła parku :) Ma niesamowite nogi - umięśnione, bardzo ładnie wyrzeźbione, bez cellulitu. Ogólnie babeczka świetnie się trzyma - smukła, zgrabna i ta kondycja! Oczywiście po parku chodzi pełno mam i ojców z większymi i mniejszymi dziećmi. 

Ja póki co zaliczam się do tej ostatniej grupy, aczkolwiek już poczyniłam pierwsze kroki w stronę ćwiczeń na świeżym powietrzu. Jak już wspomniałam park mieści się na górce. Niby ona niewielka, ale jak się pcha przed sobą 15 kg wózka + 5 kg bobasa w środku to można się nieźle zmęczyć. Nie dość, że ręce pracują to jeszcze nogi i pupa. Wchodzę więc codziennie pod górę tym oto chodniczkiem:


Na zdjęciu może nie wygląda to spektakularnie, ale wierzcie mi że jest stromo i do tego bardzo krzywo. Poniżej zdjęcie po wdrapaniu się na górę - tutaj lepiej widać spadek :)


Mam ambicję za jakiś czas wbiec z wózkiem na samą górę i naprawdę liczę na to, że mi się to uda :) Poproszę nawet wtedy Małżonka żeby mnie nakręcił kamerą i wrzucę filmik :)

Wrzucam jeszcze tabelę z ćwiczeniami po pierwszych 10 dniach. Centymetry spadają jak szalone, ale doskonale wiem, że duże znaczenie ma również to, że karmię piersią, a co za tym idzie - jem nadzwyczaj zdrowo :)



3 komentarze:

  1. Trzymam kciuki za realizację celu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że u mnie pogoda słaba bo bym się wybrał do takiego parku..
    Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chciałabym zacząć biegać ale niestety nie mam gdzie... Lasów się boję a oprócz tego mam tylko ruchliwą drogę... Przydalby się park :)
    Zapraszam do siebie ;D
    http://dontcallmeperfect.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń