6 września 2014

Podsumowanie pierwszego miesiąca ćwiczeń

Dzień dobry :) Dzisiaj mija miesiąc odkąd wróciłam do ćwiczeń po porodzie. Nie jestem zadowolona jeżeli chodzi o moją regularność - niestety na fitness mam czas tylko z samego rana około 6.00 jak Zuzia śpi. Chciałabym bardzo ćwiczyć w ciągu dnia jak kiedyś, ale nigdy nie wiem czy i ile moja córeczka będzie spała. Wieczory odpadają zupełnie - nie mam już wtedy na nic siły. Pozostaje więc tylko zwlec się z łózka z samego rana. I tutaj robi się problem - rano ciężko wstać. Poniżej tabelka, w której rozpisywałam treningi (jeżeli chcecie korzystać z takiej samej zapraszam do jej pobrania na stronie Fitness Mamy):


Jak widać najbardziej regularne były spacery z Zuzanną - codziennie obowiązkowy był jeden, a zdarzały się nawet dwa dziennie. Jesień się zbliża wielkimi krokami dlatego chcę wykorzystać piękną pogodę :) Któregoś dnia obliczyłam, że kółko dookoła parku (czyli 1,5 km) robię w 30 minut (tempo wolno-spacerowe). Po podliczeniu godzin (mam nadzieję, że dobrze je policzyłam) wyszło, że przez miesiąc spacerowałam około 60 godzin czyli zrobiłam z wózkiem ok. 180 km !

Jaki widać z regularnymi ćwiczeniami był problem - z całego miesiąca wyćwiczyłam tylko 17 dni. Niby to więcej niż połowa, ale i tak zdecydowanie za mało. Liczę na to, że się ogarnę i ta liczba wzrośnie.

Cieszą mnie natomiast ubytki w centymetrach. Zdaję sobie sprawę, że to cały czas uciekają centymetry ciążowe, a karmienie piersią jeszcze potęguje efekt. W każdym razie w tym miesiącu łączna liczba to: -13cm w obwodach. Najbardziej cieszą oczywiście wyraźne spadki w brzuchu, biodrach i udach. Na talię chyba będę musiała zacząć robić słynne ćwiczenia z Tiffany, bo mi w niej przybyło 2,5 cm.

Plany na wrzesień? FitMama ułożyła program treningowy na ten miesiąc (więcej info na facebooku: KLIK) i mam nadzieję, że uda mi się go zrobić bez żadnych poślizgów. Chciałabym też zacząć BBL, ale nie wiem czy znajdę czas. Pozdrawiam serdecznie :)




P.S. Zapraszam na bloga mojej siostrzyczki: recenzje romansów historycznych.

7 komentarzy:

  1. Podziwiam Cię że wstajesz już o 6 żeby ćwiczyć. Tych "x" jest całkiem sporo, więc możesz być z siebie dumna. :) Powodzenia w następnym miesiącu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo się nie wyśpię albo w ogóle nie będę miała czasu poćwiczyć, więc wolę już tę pierwszą opcję :)

      Usuń
  2. Mi również najszybciej przybywają cm w talii, no ale cóż... takie geny, nic tylko ćwiczyć. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) Dużo cardio i będzie dobrze :)

      Usuń
  3. Ja ćwiczę już od ponad roku :) I jestem już na maxa w to wkręcona :) Życzę powodzenia w dalszej walce o ładną figurę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak już ćwiczy się przez jakiś czas, to faktycznie można się w to nieźle wkręcić. wiem to z własnego doświadczenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Regularne ćwiczenia to klucz do sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń